15 marca 2013

The dogs

Kocham zwierzęta! Wszystkie, te małe i duże. Sądzę, że tak, jak większość z was :)
Mam dwa psy i trzy żółwie. Opowiem wam historię moich psów....
Lusia- kupiliśmy ją z hodowli. Miała bardzo dużo rodzeństwa. Bardzo się do siebie przywiązałyśmy, kochamy się jak siostry. Mamy zupełnie inne charaktery. Ja spokojna - ona żywiołowa, zawsze chętna do zabawy. Ja ułożona, a ona rozczochrana i roztrzepana, jeśli można tak powiedzieć o psie :)
Kaja- adoptowana. Pamiętam ten wieczór. Mama została w domu, a ja z tatą i siostrą byliśmy na jakimś wyjeździe i tata pyta głosem pełnym nadziei, ale też i zakłopotania. Zaadoptujemy drugiego psa? My bardzo się ucieszyłyśmy i krzyknęłyśmy, że tak. Tylko był problem... Jak ona będzię się zachowywała w stosunku do Lusi?
Więc jak byłam w szkole, a Wera w przedszkolu, tata wziął wolne i zabrał Kaję i Lusię na spacer, aby się poznały. Zakolegowały się, więc postanowione! Bierzemy! Tydzień później Kaja spędziła pierwszą noc u nas. Adopcją uratowalśmy ją od pobytu w schronisku. Znajdowała się w domu tymczasowym, ponieważ jej poprzednia rodzina wyrzuciła ją i Kajka włóczyła się po łąkach. Przez pierwsze spacery bardzo bała się wyjść za bramę. Bała się, że ją porzucimy. Ale teraz? Czuje sie jak nigdy dotąd. Bardzo nas kocha i my ją też. Swoim zachowaniem odwdzięcza się nam, za uratowanie jej, bo schronisko to taki jakby dom dziecka, nikt nie chciałby tam trafić... Niby fajnie, dają jeść, ale nie ma prawdziwej miłości... Kaja i Lusia są ze sobą bardzo zżyte i jeśli jednej coś się stanie, to druga chyba umrze z tęsknoty...
A co ciekawe. Nasza wcześniejsza suczka, zmarła na nawotwór i też miała na imię Kaja. Bardzo mnie kochała, a ja byłam wtedy malutka i zawsze, gdy jeździłam w wózku chodziła przy mnie i broniła przed niechcianymi przybyszami, ale to już zupełnie inna historia... :)

Lusia:

 

 

 
Kaja:
 
 
 
 
 

6 komentarzy:

  1. Piekna historia o tych dwoch psach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale słodziaki *.* Też miałam taiego psa który pilnował mnie jak byłam mała i leżałam w wózku..:) Nazywał się Herman ale już go nie ma..;/


    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie na bloga:)
    http://alexlikeyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie spodobał mi się Twój blog ! Z pewnością będę zaglądała tu częściej.
    Komentujesz ? Obserwujesz ? Robię to samo ! :>

    http://my-life-my-inspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. http://drawscribbles.blogspot.com/ Zapraszam . ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz♥
Zostaw link do swojego bloga, chętnie go odwiedzę.
Twój komentarz wiele dla mnie znaczy! :)